Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 kwietnia 2011

Wilk w swojej skórze

„Wilk nie jest zwierzęciem ziejącym nienawiścią, ani też nie jest maskotką do przytulania, nie jest ani niebezpieczny, ani sympatyczny. Jest po prostu jednym z wielu interesujących gatunków prześladowanych przez człowieka od stuleci, który potrzebuje miejsca do życia" - pisał David Mech, największy światowy autorytet, zajmujący się ochroną wilków. Co innego wpaja nam tradycja i kultura ludowa, utrwalając wiele krzywdzących mitów na temat wilczych zachowań. Na szczęście negatywny obraz wilka znika, bo coraz więcej wiemy o jego zwyczajach.

Złe i dobre mity

Krwiożercza bestia, wilkołak, zabójca – wszystkie te nazwy przylgnęły do wilka, jednego z trzech polskich dużych drapieżników. Nie ma chyba drugiego zwierzęcia, które miałoby tak negatywny wizerunek. Wilk tradycyjnie uosabiał demoniczne siły lub sam był demonem. Wilka utożsamiano z diabłem, bo był zabójcą. Symbolizował zło, okrucieństwo i drapieżność. Mrocznej sławie wilka sprzyjał też sposób w jaki polował. Wilcze watahy i wycie wilka budziły grozę, i jako zło wcielone przedstawiane były w literaturze, filmie i sztuce. Powszechna była też wiara w wilkołaki, ludzi, którzy byli ofiarami czarów i przybierali wilczą postać. Do dziś w języku polskim funkcjonują takie wyrażenia jak „wilczy bilet”, wilczy apetyt, czy też wilk w owczej skórze.

Jednak nie we wszystkich kulturach dominował obraz złego wilka. Daleko od Polski, na stepach zji Środkowej, wilk był postrzegany pozytywnie, a część ludów tureckich uważała tego

drapieżnika za swojego przodka. Nawet w starożytnym Rzymie funkcjonował mit dobrego wilka, a właściwie wilczycy, która wykarmiła Remusa i Romulusa, założycieli Wiecznego Miasta. To wilk wyznaczył miejsce, gdzie ma powstać Wilno, w śnie księcia Giedymina. W jeszcze innych kulturach wilk był opiekunem ludzi. Wielu myśliwych i wojowników chciało upodobnić się do wilka, aby pozyskać jego siłę. Nawet w kulturze chrześcijańskiej, pomimo powszechnego stereotypu, powstała opowieść o wilku z Gubbio, którego spotkał święty Franciszek z Asyżu i nakłonił do zostania przyjacielem ludzi.

Wilk po polsku

Wilki są zwierzętami z natury płochliwymi, unikającymi kontaktu z człowiekiem. Od 60 lat nie odnotowano w Polsce ani jednego przypadku ataku na ludzi. Jednak w efekcie rozbudowy osiedli ludzkich i sieci dróg, skurczyło się terytorium wilków. Zmniejszyła się również ilość wilczego pożywienia. W lasach zaczęło brakować saren i jeleni, nadmiernie odstrzeliwanych przez myśliwych. W rezultacie wilkom zdarza się zbliżać do osiedli ludzkich i polować na zwierzęta hodowlane. Wbrew wrażeniu, jakie tworzą poszukujące sensacji media, takie przypadki są bardzo sporadyczne. Jedynie co dziesiąta wilcza rodzina podejmuje taki akt desperacji.

Dla wilka polowanie jest koniecznością życiową, służącą zdobyciu pożywienia. Co więcej, na

swoje ofiary wilk wybiera osobniki chore i słabe, dokonując naturalnej selekcji zwierząt. Podczas polowania potrafi pokonać kilkadziesiąt kilometrów. Jednocześnie nie jest wybredny. Spotyka się wilki, które nie gardzą myszami i żabami.

Wilki żyją w stadach liczących od kilku do kilkunastu osobników, nazywanych watahami.

Członkowie takiej grupy spędzają większość czasu razem. Wilcza wataha funkcjonuje jak zgrana i wspierająca się wielopokoleniowa rodzina. Na jej czele stoi samiec lub para rodzicielska. Taka para łączy się na całe życie. Z watahy odchodzą jedynie kolejne pokolenia wilków w niej urodzonych.

Wilki przychodzą na świat wiosną. W każdym miocie jest od 4 do 6 szczeniąt, ale tylko połowa z nich przeżywa. Dziś w Polsce żyje zaledwie 600 wilków. Występują one wyłącznie tam, gdzie są rozległe lasy i trudno dostępne obszary bagienne. Jednak takich miejsc jest już w naszym kraju coraz mniej. Dlatego pomimo objęcia wilka ochroną prawną, liczba osobników od lat się nie zwiększa.

Czy wiesz, że:

WWF prowadzi projekt ochrony wilka. Jego elementem jest zabezpieczanie stad hodowlanych przed wilkami. Rozdajemy hodowcom zwierząt specjalne pastuchy oraz psy pasterskie, które skutecznie zniechęcają wilki do polowania na owce czy bydło.

-----------------------

tekst: WWF Polska

niedziela, 20 marca 2011

Nadzieja dla Wilka

Pół wieku temu za zabicie wilka myśliwy otrzymywał ze skarbu państwa 1000 zł. Na te drapieżniki bezlitośnie polowano i często zamiast broni palnej stosowano truciznę. Dzisiaj wilków zostało tak mało, że podlegają ochronie gatunkowej, a za kłusowanie grozi kara grzywny do 5000 zł.


Czy wilków jest tak mało, że nie są już siejącymi postrach szkodnikami, lecz cennym i zagrożonym gatunkiem, czy też środowiska życia wilka i człowieka rozeszły się tak dalece, że oba te gatunki nie wadzą sobie, bo nie mają okazji do kontaktów? A może to stosunek człowieka do przyrody zmienił się tak bardzo, że zaczęliśmy inaczej patrzeć na wilki?

Wilki lepiej niż myśliwi kontrolują populacje leśnych zwierząt, eliminują najsłabsze osobniki, poprawiając tym samym kondycję gatunku. W Polsce mogłoby żyć prawie trzy razy więcej wilków niż obecnie. Od człowieka zależy, czy tak się stanie.

Od ponad stu lat zachodnia granica zwartego zasięgu występowania tego drapieżnika na naszym kontynencie przebiega przez wschodnią Polskę. Na południu kraju kończy się na pogórzu Karpat; na północy i wschodzie obszar zamieszkiwany przez wilki sięga w głąb Pojezierza Mazurskiego, Podlasia, Polesia Lubelskiego i Roztocza. Z tego zwartego zasięgu pojedyncze osobniki lub pary wilków stale migrują na zachód i osiedlają się w różnych miejscach zachodniej Polski i wschodnich Niemiec, tworząc niewielkie, zazwyczaj efemeryczne populacje.

Materiały uzyskiwane corocznie w programie Ogólnopolskiej Inwentaryzacji Wilków i Rysi prowadzonej przez nadleśnictwa i parki narodowe w całej Polsce (a koordynowanej przez Zakład Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży wraz ze Stowarzyszeniem dla Natury "Wilk" ), wskazują na to, że liczebność populacji wilków od kilku lat pozostaje na dość stabilnym poziomie około 500-700 osobników (stan zimowy). Ponieważ jednak wilki są gatunkiem społecznym i żyją w grupach rodzinnych - watahach, lepszą miarą ich liczebności jest liczba rodzin. Tych w całej Polsce jest około 100-140. Wilki są terytorialne - każda wataha zajmuje obszar od 150 do 350 km kw., na którym poluje i wychowuje młode. Przeciętna wataha na obszarze naszego kraju liczy 5 osobników (od 2 do 12). Tworzy ją para rodzicielska, basior i wadera, oraz ich potomstwo z tego roku i niekiedy z lat poprzednich. Wilki 2-, 3-letnie zazwyczaj opuszczają rodzinną grupę i próbują rozpocząć samodzielne życie - znaleźć partnera i założyć nową watahę bądź (rzadziej) przyłączyć się do obcej.

Miejsce dla wilków

Od wprowadzenia w Polsce ochrony gatunkowej wilka w 1998 roku jego populacja powoli i nieznacznie wzrasta. Czy oznacza to, że zabijanie wilków przez ludzi trwa, lecz zeszło do szarej strefy, czy też wilkom brakuje odpowiednich środowisk do życia poza terenami, gdzie już występują? Na te pytania otrzymaliśmy odpowiedź dzięki badaniom z zastosowaniem technik Systemów Informacji Przestrzennej (GIS). Wykazały one, że obszary, na których występują wilki, są mocno zalesione - lasy zajmują tam średnio 56 proc. powierzchni. Drapieżniki lubią też tereny podmokłe i bagna. Odstrasza je natomiast bliskość człowieka.

Programy GIS zostały wykorzystane do wyszukania w całej Polsce obszarów odpowiednich na wilcze siedliska. Metoda ta, zwana Modelowaniem Odpowiednich Środowisk, jest stosowana w ekologii np. do oceny, gdzie i ile zachowało się środowisk przydatnych dla różnych gatunków zagrożonych lub też gdzie można znaleźć obszary odpowiednie do introdukcji ginących zwierząt.

Okazało się, że w naszym kraju jest jeszcze dużo miejsca dla wilków. Obecnie drapieżniki te zasiedlają obszar około 29 tys. km kw. Mogłyby zaś zamieszkiwać kolejne 45 tys. km kw., głównie obszary zachodniej Polski od Borów Dolnośląskich, przez puszcze Rzepińską i Notecką, po Bory Tucholskie. Najmniej terenów przydatnych dla wilków jest w słabo zalesionej Polsce Centralnej, ale i tam Puszcza Kozienicka, lasy Gór Świętokrzyskich i Puszcza Bydgoska to potencjalne ostoje tego drapieżnika. Jeśli przyjąć, że w całym przydatnym środowisku populacja wilków osiągałaby takie samo zagęszczenie, jak we wschodniej i południowej części kraju (2-2,5 osobnika na 100 km kw.), w Polsce mogłoby żyć nie 500-700, lecz około 1500 osobników.

Ilościowe określenie wymagań środowiskowych wilków pozwala nie tylko na przewidywanie przestrzennego ich rozmieszczenia w Polsce, ale także na lepsze zrozumienie zmian populacji tych zwierząt w czasie. Wzrost lesistości kraju z 21 proc. w roku 1946 do 29 proc. w 2007 oraz wzrost liczebności populacji dzikich ssaków kopytnych (jeleni, dzików, saren) obserwowane w ostatnich dziesięcioleciach niewątpliwie sprzyjały wilkom. Prawdopodobnie po raz pierwszy od kilku stuleci zasoby lasów w naszym kraju przestały się kurczyć pod naporem cywilizacji, a zaczęły rosnąć. Wszystko wskazuje na to, że lasy kontynentalnej Europy, w tym Polski, będą nadal poszerzać swój zasięg i, co nie mniej istotne, zwiększać swoje bogactwo gatunkowe i strukturalne. Zatem potencjalnych środowisk nie powinno wilkom w najbliższej przyszłości brakować.

Najważniejszymi czynnikami hamującymi rozwój populacji tego drapieżnika są zagęszczenie wsi i innych osad oraz gęstość dróg i natężenie transportu drogowego. Pierwszy z nich, paradoksalnie, prawie nie zmienił się od blisko 60 lat. Ludność Polski wzrosła co prawda z niespełna 24 mln po II wojnie światowej do ponad 38 mln obecnie, jednak cały przyrost przypadł na miasta. W tym samym czasie liczba osób zamieszkujących tereny wiejskie zmalała z 16 mln zaraz po wojnie do niespełna 15 mln obecnie. Wyludnianie się wsi i małych osad, obserwowane niemal w całej Europie, sprzyjało i nadal sprzyja odradzaniu się dzikiej przyrody, w tym dużych drapieżników.

Zabójcza infrastruktura

Inaczej wygląda problem drugiego czynnika limitującego występowanie wilków: gęstości dróg i natężenia ruchu drogowego. Zagęszczenie dróg utwardzonych zwiększało się w Polsce dość powoli i liniowo od 31 km/100 km kw. w 1946 roku (drogi miejskie i pozamiejskie łącznie) do 83 km/100 km kw. w 2007 roku. Natomiast liczba poruszających się po tych drogach samochodów osobowych wzrosła wykładniczo: od 23 tys. w 1946 roku do 14,6 mln w roku 2007! Najprawdopodobniej to właśnie "poszatkowanie" środowiska drogami o dużym natężeniu ruchu stało się obecnie głównym czynnikiem ograniczającym wzrost populacji wilka w Polsce. Planowany rozwój infrastruktury drogowej w naszym kraju, jeśli nie będzie szedł w parze z odpowiednimi środkami zaradczymi, może okazać się zabójczy nie tylko dla wilków, ale całej zachowanej jeszcze bioróżnorodności kraju.

Powstaje zatem pytanie, czy wilki mają szansę dotrzeć do potencjalnie przydatnych środowisk na zachodzie Polski, jeśli wcześniej muszą się bez szwanku przedostać przez kilkanaście-kilkadziesiąt dróg szybkiego ruchu. Trudno oszacować, ile tych drapieżników ginie każdego roku pod kołami pojazdów, ale nawet fragmentaryczne informacje wskazują, że nie są to rzadkie przypadki.

Ratunkiem wobec nasilającego się zagrożenia fragmentacji środowiska z powodu rozbudowy dróg, autostrad i linii kolejowych jest ochrona ciągłości ekologicznej, a w szczególności korytarzy ekologicznych, którymi zwierzęta będą mogły migrować. Sieć takich korytarzy została już wstępnie dla Polski opracowana i powinna być brana pod uwagę przy planowaniu przebiegu nowych dróg oraz projektowaniu przejść dla zwierząt na istniejących i nowo budowanych drogach. Ważne jest, by przejść tych nie było zbyt mało, a ich rozmiary i wygląd ułatwiały zwierzętom korzystanie z nich.

Dobre rozwiązania w tej mierze służą nie tylko ratowaniu przyrody, ale także bezpieczeństwu człowieka: kolizje pojazdów z dużymi ssakami są zazwyczaj wypadkami o bardzo poważnych konsekwencjach dla ludzi.

Czy warto podejmować te wszystkie wysiłki, aby mieć w Polsce 1500 wilków? Czy nie będą one zagrożeniem dla ludzi, zwierząt hodowlanych i łownych? Informacje o szkodach powodowanych przez wilki wśród zwierząt gospodarskich są w Polsce bardzo dobrze dokumentowane od 1999 roku. Właściciel zwierzęcia zabitego przez wilki otrzymuje odszkodowanie, zatem opłaca mu się zgłaszać fakt poniesienia szkody.

Wilki zazwyczaj napadają na zwierzęta pozostawiane na noc na pastwiskach oddalonych od zabudowań. Najczęściej ofiarami padają owce, a z roku na rok liczba zagryzionych sztuk rośnie. W 1999 zginęło ich około 250, a w 2007 już ponad 800. Corocznie ofiarą wilków pada też około 150 sztuk bydła (krowy, jałówki i cielęta), 20-30 kóz, kilkanaście-kilkadziesiąt psów, kilka koni, a w 2007 roku po raz pierwszy drapieżniki zabiły 5 strusi na jednej z ferm tych egzotycznych zwierząt. Najbardziej uciążliwe wilki, często atakujące zwierzęta hodowlane, mogą być interwencyjnie odstrzelone za zgodą Ministra Środowiska.

Nie taki wilk straszny

Rozprzestrzenianie się wilków w nowe regiony, głównie do zachodniej części kraju, nie spowoduje znacznego wzrostu szkód, ponieważ na obszarach tych zagęszczenie bydła, owiec, kóz i koni jest niewielkie. Doświadczenia z województwa lubelskiego pokazują, iż mimo licznej populacji wilków (około 130 osobników, czyli 25-30 watah) niemal nie notuje się tam napaści na niezbyt liczne w tym rejonie zwierzęta gospodarskie.

A co ze "szkodami" powodowanymi przez wilki wśród dzikich zwierząt? Przekonanie, iż drapieżniki polujące na inne dziko żyjące gatunki narażają człowieka na stratę, zrodziło się dopiero w XIX wieku, kiedy tworzono tzw. racjonalną (wedle ówczesnych przekonań) gospodarkę łowiecką. Wilki zaczęto traktować jak szkodniki.

Dziś przy planowaniu odstrzałów zwierzyny łownej przez myśliwych pod uwagę jest brana obecność drapieżników oraz ich potrzeby pokarmowe. Coraz powszechniej jest rozumiana nie tylko rola wilka w naturalnej regulacji liczebności ssaków kopytnych w lasach, ale także jego znaczenie jako gatunku wskaźnikowego w ochronie przyrody. Obecność drapieżnika na danym obszarze wskazuje, że jest to wystarczająco dobre środowisko życia także dla wielu innych gatunków zwierząt.

Nastawienie człowieka do wilka zmieniło się znacznie przez ostatnie 50 lat. Wspomniane na początku "rozejście się" środowisk życia wilków i ludzi (obecnie w Polsce 62 proc. ludności mieszka w miastach i ma znikomy kontakt z dziką przyrodą) powoduje, że dla zdecydowanej większości społeczeństwa wilk jest zagrożeniem tak samo nierealnym, jak tyranozaury lub kosmici. Dodatkowo silny wpływ na potoczne postrzeganie dużych drapieżników mają cieszące się ogromną popularnością filmy przyrodnicze, gdzie można "z bliska" oglądać życie tygrysów, lwów, wilków, niedźwiedzi, pokazanych zwykle realistycznie, ale też z dużą sympatią. Współczesnych Polaków wilki często bardziej fascynują, niż przerażają. Warto jednak pamiętać o przestrodze największego klasyka badań nad tymi drapieżnikami, amerykańskiego uczonego polskiego pochodzenia, L. Davida Mecha, który napisał: "Wilk nie jest zwierzęciem ziejącym nienawiścią ani też maskotką do przytulania. Nie jest ani niebezpieczny, ani sympatyczny. Jest po prostu jednym z wielu interesujących gatunków prześladowanych przez człowieka od stuleci, który potrzebuje miejsca do życia".

W Polsce wilki zdają się mieć jeszcze dużo miejsca do życia. I po raz pierwszy od wielu stuleci mają szansę zająć je bez kolizji z interesami nas - ludzi.

Prof. dr hab. Włodzimierz Jędrzejewski i prof. dr hab. Bogumiła Jędrzejewska - pracują w Zakładzie Badania Ssaków PAN w Białowieży, specjalizują się w ekologii zwierząt. W. Jędrzejewski jest koordynatorem Ogólnopolskiej Inwentaryzacji Wilka i Rysia (www.zbs.bialowieza.pl/wilkrys).

WIEDZA I ŻYCIE nr 3/2009

sobota, 19 marca 2011

Ochrona wilka

Ochrona gatunkowa zwierząt, zwłaszcza gatunków zagrożonych wyginięciem, oparta w naszym kraju na przepisach ustawy o ochronie przyrody z 1991 roku, zbieżna jest ze strategicznymi celami światowej ochrony przyrody, którymi są: zachowanie bioróżnorodności, zapewnienie ciągłości istnienia gatunków i ekosystemów, utrzymanie procesów ekologicznych, przywracanie do właściwego stanu zasobów i składników przyrody oraz kształtowanie właściwych postaw człowieka wobec przyrody.
Pojęcie ochrony gatunkowej jest szeroko znane i na ogół akceptowane przez społeczeństwo. Coraz większe zainteresowanie budzi zwłaszcza ochrona tak zwanych gatunków kluczowych, będących elementem silniej niż pozostałe wpływającym na funkcjonowanie całego układu biocenotycznego, od których zależy obecność innych zwierząt w środowisku . Do takich, bez wątpienia, należą duże drapieżniki, a wśród nich wilk (Canis lupus L.). Ponieważ duże drapieżniki wymagają do swego życia znacznych areałów, dlatego objęcie ich bezwzględną ochroną wymaga jednocześnie zabezpieczenia rozległych obszarów o prawidłowej strukturze krajobrazu z zachowanymi w możliwie nienaruszonym stanie układami biocenotycznymi. Znajdujące się na szczycie piramidy troficznej duże drapieżniki kształtują liczebność i strukturę populacji swoich ofiar. Dlatego nawet niewielkie wahania liczebności populacji drapieżników wywołują zdecydowanie większe zmiany w kontrolowanych przez nie populacjach ofiar. Ochrona dużych drapieżników, w tym wilka, ma więc głęboki sens biologiczny.

Ochrona wilka dotyczy bowiem nie tylko ochrony samego gatunku, ale obejmuje zachowanie określonych układów biocenotycznych i ochronę znacznych obszarów, których zwierzęta te potrzebują do swego życia.
Wilki od kilkunastu lat zaczynają ponownie, aczkolwiek powoli, rozszerzać zasięg występowania w naszym kraju. W okresie lekkich, szczególnie bezśnieżnych zim utrudniających myśliwym i kłusownikom tropienie i odstrzał wilków, zwierzęta te zaczynają powracać na obszary, z których zostały wyparte przez człowieka. Na zachód od Wisły ich główną, wręcz historyczną już ostoją, jest Puszcza Notecka obejmująca jednolity masyw leśny o długości 120 km i szerokości od 20 do 30 km. Jeszcze w 1988 roku populacja wilków w Puszczy Noteckiej liczyła około 18 osobników. Według oficjalnych danych podczas 10 sezonów łowieckich (lata 1980-1990) odstrzelono tam 11 wilków. W omawianym dziesięcioleciu miały w Puszczy Noteckiej miejsce udokumentowane przypadki wybierania młodych wilków z gniazda. O rzeczywistych rozmiarach zabijania wilków w Puszczy Noteckiej niech świadczy fakt, że tylko w jednym sezonie łowieckim 1990/1991 odstrzelonych zostało około 10 wilków. Populacja wilka na tym terenie zmniejszyła się obecnie do zaledwie kilku osobników, a część wilków z Puszczy przeniosła się na północ do lasów województwa pilskiego, gdzie kształtuje się powoli naturalna mikropopulacja. Dalszy jej rozwój uzależniony jest od działalności człowieka.
Rejestrowany powolny powrót wilka na zachód Polski, przy nasilającej się presji łowieckiej i wzrastającym prześladowaniu przez kłusowników, wymaga podjęcia natychmiastowych, radykalnych działań zapobiegających eksterminacji tego zwierzęcia. W oparciu o wniosek przedłożony przez autorów tego artykułu za pośrednictwem Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, którym był prof. Krzysztof Kasprzak, Wojewoda Poznański dr Włodzimierz Łęcki uznał wilka za gatunek podlegający pełnej, całorocznej ochronie na obszarze naszego województwa. Ten akt prawny opublikowany został dnia 14 kwietnia 1992 roku w rozporządzeniu wojewody nr 2/92. Warto zaznaczyć, że rozporządzenie to było pierwszym w całej Polsce i Europie aktem prawnym obejmującym pełną ochroną wilka tam, gdzie on występował. Podjęliśmy działania w kierunku objęcia wilka całoroczną ochroną w dalszych województwach zachodniej Polski. W sukurs naszym działaniom ochronnym przyszedł mgr inż. Paweł Przychodniak, który w 1992 roku zabronił w administrowanym przez siebie Nadleśnictwie Sarbia (woj. pilskie), stanowiącym obwód dewizowy dla myśliwych, przede wszystkim z Niemiec, odstrzału wilków. Działania, zainspirowane w województwie poznańskim i rozszerzone o akty prawne w formie rozporządzeń wojewodów większości województw Polski znalazły w rezultacie swe odbicie w rozporządzeniu Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 6 stycznia 1995 w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, które bierze pod ochronę wilka na obszarze 46 województw w kraju z wyjątkiem województw: przemyskiego, suwalskiego i krośnieńskiego. Na tych trzech terenach wilk jest zwierzęciem łownym na mocy innych rozporządzeń Ministra. Jednak wojewodowie województwa przemyskiego i suwalskiego na mocy uprawnień, przysługujących im z tytułu Ustawy o Ochronie Przyrody z 16 października 1991 roku, objęli wilka całoroczną ochrona prawną. Niestety, do dziś nie skorzystał z takich uprawnień wojewoda krośnieński, w którego rękach znajduje się trzon populacji wilka w Polsce. Los tego, zagrożonego w swym istnieniu w Polsce, gatunku uzależniony jest więc od jednego podpisu jednego człowieka. Los wilka w Europie Zachodniej, dokąd usiłują się przedostać wilki z naszego kraju, uzależniony jest od naszej świadomości społecznej i naszej odpowiedzialności wobec przyrody i przyszłych pokoleń. Czas więc wykonać kolejny krok i objąć ochroną gatunek zagrożony w skali nie tylko Europy, ale i Świata.
Wilk jako gatunek podlega Konwencji Waszyngtońskiej, do której Polska przystąpiła w roku 1990, oraz Konwencji Berneńskiej. Ochrona wilka w Polsce nie jest więc prywatną sprawą Polaków, tym bardziej, że podobno zamierzamy wejść do Europy.

Andrzej Bereszyński
Tadeusz Mizera
.....................................
źródło: http://www.salamandra.sylaba.pl/magazyn/b04a06.html

Moje wilcze widzenie świata

To jedno z moich ulubionych zdjęć wilków. Ukazuje coś, czego wielu ludziom brakuje. Miłość i lojalność, zaufanie i uczciwość. Ta para będzie ze sobą na dobre i złe. Nie będzie zbędnych pytań, oraz żadnych "ale". Są. Nie ma w nich oceniania i pretensji. Są sobie równi, wspólnie polują, wychowują dzieci i łapa w łapę bronią swego stada i terytorium. Gdybyśmy my ludzie, potrafili żyć jak wilki w stadzie, ich prawami i zasadami się kierować, nie byłoby zdrad, rozwodów i tylu frustracji.
Wilk to też symbol cech takich jak siła, lojalność, niezależność, niezłomność. Wilczyca, to symbol mądrego macierzyństwa. Ona wychowuje silne i mądre szczenięta dla świata i dla nich, nie dla siebie. To ważne. Sama mam syna i wiem, jak trudno myśleć o chwili, kiedy wyjdzie w świat i zacznie być samodzielny. A wiele matek wychowuje dzieci zaborczo jakby dla siebie. Wilczyca wie, ze pewnego dnia przegoni je z gniazda, ale do tego czasu ona i cała wilcza społeczność nauczą je co znaczy być silnym Alfa.
Wilk to też umiejętność dostosowania się do każdej sytuacji i zawsze pozostawanie wolnym, nawet w klatce. Bo wilcza wolność jest w sercu wilka.
Warto się od wilka uczyć.

O wilku w słowach kilku

Wilk jest największym żyjącym w Europie drapieżnikiem z rodziny psowatych (Canidae). Około 90% wilków żyje w grupach rodzinnych tzw. watahach. Wilki samotne, to najczęściej osobniki młode, migrujące w poszukiwaniu nowego terytorium i partnera, lub też osobniki chore albo stare. W populacjach znajdujących się pod presją łowiecką udział zwierząt samotnych zwiększa się o osobniki z watah rozbitych wskutek odstrzałów. Średnia liczebność wilczej grupy w warunkach polskich to 4-6 wilków. Czasami spotyka się watahy większe, ale zwykle ulegają one trwałemu podziałowi na dwie mniejsze. Grupa rodzinna składa się z jednej rozmnażającej się pary, oraz z jej potomstwa z ostatnich lat. W szczególnych sytuacjach, wataha może zaakceptować przyłączenie się osobnika niespokrewnionego.
Rozród

Ruja u wilków występuje tylko raz w roku, w lutym. Szczenięta jedynej w watasze pary rodzicielskiej rodzą się na przełomie kwietnia i maja. Jest ich około 5-6. Jednakże do zimy dożywają średnio tylko dwa szczenięta na watahę na nizinach, a w górach jeden. Pierwsza zima jest zazwyczaj najtrudniejsza dla młodocianych osobników i wśród nich notuje się największą śmiertelność z wycieńczenia, głodu czy chorób.
Terytoria

Każda wataha zajmuje oddzielne terytorium, które w zależności od lokalnego zagęszczenia dzikich zwierząt kopytnych ma różną wielkość. W Polsce osiąga ono od 150 km2 w górach do 350 km2 na nizinach. Średnie zagęszczenie wilków w naszych lasach nizinnych wynosi około 2-2,5 osobników/100 km2, a w górach od 1,5-4 osobników/100 km2 . Wykorzystanie terytorium zmienia się w zależności od sezonu. Podczas wychowu młodych wataha koncentruje swoją aktywność w niewielkim promieniu wokół nory i miejsc odpoczynku, by móc karmić i chronić swoje młode. Zdarzają się jednak błyskawiczne wypady na krańce terytorium, żeby zapolować np. na niestrzeżony inwentarz. Natomiast jesienią i w zimie terytorium użytkowane jest w sposób rotacyjny, każda jego część jest regularnie, co kilka dni, wykorzystywana jako miejsce pobytu i polowań. Długie, wielokilometrowe wędrówki są wówczas bardzo częste.
Co jedzą wilki?

Podstawą diety wilków są dzikie ssaki kopytne. Stanowią one 85-98% masy zjedzonego przez nie pokarmu. Gatunkiem dominującym wśród ofiar wilków jest jeleń. Sarna i dzik są ważnym, ale zależnym od lokalnych warunków i pory roku, źródłem pokarmu. Na obszarach, gdzie zalega gruba warstwa śniegu, udział tych dwóch gatunków w diecie może wzrastać w okresie zimy. Ponadto wilki polują na zające, lisy, borsuki, bobry, a nawet gryzonie. Zwierzęta gospodarskie stanowią zaledwie 2-3% masy zjedzonego przez nie pokarmu.

W Polsce podczas badań stwierdzono, że najczęstszymi ofiarami wśród jeleni są cielęta oraz dorosłe samice, znacznie rzadziej byki. Wśród dzików zabitych przez wilki największy udział stanowią osobniki młodociane. W przypadku sarny, ze względu na jej niedużą masę, brak jest wyraźnej selekcji. Badania wskazują, że wśród dorosłych ofiar wilków są osobniki zdrowe, ale też osobniki chore, bardzo stare, poranione, a więc takie, które nie przeżyłyby zbyt długo. Udział takich właśnie osłabionych zwierząt oraz udział zwierząt w dobrej kondycji w diecie wilków zależy od wielu czynników środowiska np. struktury lasu, ukształtowania terenu, pory roku i lokalnych warunków klimatycznych. Szczególnie gruba pokrywa śnieżna jest czynnikiem, który może znacząco przyczynić się do zabijania przez wilki osobników, które w warunkach normalnych byłyby dla nich zupełnie niedostępne, lub też do zabijania większej liczby zwierząt, niż jest to konieczne.

Głównym czynnikiem ograniczającym zagęszczenie ssaków kopytnych w lesie jest dostępność pokarmu. Bytowanie wilków w kompleksie leśnym może jedynie obniżać zagęszczenie jeleni, saren i dzików, natomiast nie doprowadza do ich wytępienia. Drapieżnictwo spowalnia tempo wzrostu populacji zwierząt kopytnych i zapobiega osiąganiu maksymalnych zagęszczeń wyznaczanych przez zasoby pokarmowe.
.................................................
źródło: http://www.polskiwilk.org.pl/wilk