![]() |
| "Zniewolenie" Natasza Sobczak |
Artyści krakowskiej „Piwnicy pod Baranami” śpiewali kiedyś:
przychodzimy, odchodzimy
leciuteńko na paluszkach
(…) Wiatr nas porwie i poniesie
Za kołnierze podniesione
Porozrzuca gdzieś w przestrzeni
Nam to nic przeczekamy
Aż skończy aż ucichnie
To wstaniemy otrzepiemy
Rączki nasze klapy nasze
Żeby śladu nie zostało
Od początku zbudujemy
Miasta nasze domy nasze
Sprzęty nasze lampy nasze
Żeby wiatr miał czym kołysać
Życie tak już jest ułożone, że podlega ciągłym zmianom, a my razem z nim. Zmiany jednak często wiążą się z koniecznością rozstań. Nie tylko z ludźmi, ale też naszymi pupilami, miejscami, rzeczami.

